Mistrz Jerzy Nowosielski
Ludzie, przedmioty i ukrywająca się w nich tajemnica. Kobiety na skraju obrazów, wchodzące w inny wymiar, przekraczające granice rzeczywistości. Zmysłowość podniesiona do rangi sacrum, akty – zjawy…duchowo czyste. Z jednej strony prostota kształtów, z drugiej deformacja i abstrakcja. Mikroobrazy w obrazach, opowiadające własne historie. Wibrujące okregi przypominające gwiazdy. Linie wydobywające z nieokreślonej przestrzeni kształty. Kontrastowe zestawienia barw – przyciagające i szokujące. Lustra i ich odbicia, uchylone drzwi i labirynty – chęć wejścia do środka i odkrycia tajemnicy. Magia malarstwa Jerzego Nowosielskiego fascynowała mnie odkąd podczas szkolnej wycieczki po raz pierwszy zobaczyłam jego obrazy, a było to w podtawówce. Na studiach nie miałam problemu z wyborem tematu pracy licencjackiej, pisałam ją właśnie na temat jego twórczości. W 2003 roku wybrałam się specjalnie do stolicy na monograficzną wystawę Nowosielskiego, która miała miejsce w Zachęcie. Było to niesamowite przeżycie, zobaczyłam na żywo obrazy, które wcześniej widziałam tylko na reprodukcjach. Ilość malowideł zebrana na wystawie była porażająca. Smutno mi dziś.
