Error

Posted in Uncategorized on listopad 3, 2009 by orbitamartita

już niedługo największy error jaki popełniłam

baner error-art

Widzowie będą mogli obcować z pracami 20-stu artystów pochodzących z Polski, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Chin, reprezentujących takie dziedziny sztuki jak malarstwo, rzeźba, film, fotografia, instalacja i performance. W projekcie uczestniczyć będą twórcy współpracujący z Galerią Beznadziejna i młodzi artyści z warszawskiej ASP. Ponadto, w strefie „Open Error” swoje prace będzie mógł zaprezentować każdy, kto w tym dniu dostarczy je do „1500m2 do wynajęcia”. Wieczorem odbędzie się okolicznościowe „Error Party”, które uświetnią swoimi występami zaprzyjaźnieni DJ-e oraz producenci muzyki z Fake Disco Records

plakat error-art

Czas:

07 listopada 2009 (sobota)

Zapraszamy od godziny 14

Oficjalna inauguracja – godz. 19

Error Party – od godz. 22:00

Miejsce:

Warszawa, 1500m2 do wynajęcia, ul. Solec 18, www.1500m2.pl

Wystawa  czynna przez 2 tygodnie – w weekendy, podczas trwania imprez wieczornych, lub po wcześniejszym umówieniu telefonicznym

Wstęp na wystawę – wolny

Error Party – 10 zł.

www.beznadziejna.org

 

M.D

Posted in Uncategorized on listopad 1, 2009 by orbitamartita

Aż mi ciarki po ciele przechodzą

To i owo

Posted in Uncategorized on październik 23, 2009 by orbitamartita

Ostatnio dużo wszystkiego.

Koncert Hugo Race’a

Odkrycie: let the boy decide

Camera Obscura

a teraz czekam na:

weekend się rozpoczął:)

S

Posted in Uncategorized on październik 16, 2009 by orbitamartita

Pięknie dziś śniłam.

Gorączka sobotniej nocy

Posted in Uncategorized on październik 12, 2009 by orbitamartita

…i stało się, sobotnie tany dały mi nieźle w kość. Chorubsko mnie dopadło.

Meetingi z Kate i Pablo odbywają sie mniej więcej co pół roku, choć teraz obiecaliśmy sobie, że ich intesywnośc wzrośnie. Parkiet należał tego wieczoru do nas, przenieśliśmy się w lata 80-te:). Potem wspólne śniadanie i obiad oraz planowanie kolejnej wspólnej kulinarnej uczty. Do następnego razu:)

Camera Obscura

Posted in Uncategorized on październik 10, 2009 by orbitamartita

Wczoraj grali w Firleju, miałam być na ich koncercie, ale wylądowałam najpierw w BWA, a potem w pewnej starej kamiennicy z bliskimi i nowopoznanymi ludzmi:). To był miły wieczór.

Dziś rozmawiając z Georgem oboje słuchamy Camery i przesyłamy sobie nawzajem linki:). Dzieli nas mega odległość, ale przynajmniej łączymy się w muzyce:) G. był na ich koncercie i jest zachwycony.  Ten głos…te skrzypce i…ta trąbka ogrzewają mnie w tą jakże zimną, pochmurną sobotę.

Dobranoc

Posted in Uncategorized on październik 4, 2009 by orbitamartita

Na zakończenie dnia

A. A. F

Posted in Uncategorized on październik 3, 2009 by orbitamartita

czyli Avant Art Festival. W końcu wczoraj na niego dotarłam.

Moim oczom objawiła się ciemna przestrzeń Sceny na Świebodzkim, na środku której stał swego rodzaju przeszklony kwadrat. W nim, na dwóch poziomach, znajdowały się  2 perkusje. Perkusista grał, a kobieta znajdująca się również w owym przeszklonym ” terrarium”,  wystukiwała rytm obcasami i tańczyła do dźwięków wydobywających się  z instrumentu. Gergő Borlai oraz Andrea Ladάnyi stworzyli niesamowity duet, zarówno pod względem muzycznym jak i wizualnym. Odbicia w szybach i gra świateł nadawały występowi teatralności. Ona, on i muzyka byli jednością, a ja byłam pod ogromnym wrażeniem, tego co zobaczyłam i co usłyszałam.

Po przerwie na scenie pojawił się Viktor Tόth Trio z Węgier, a przestrzeń wypełniły dźwięki saksofonu, kontrabasu i perkusji:). Nie dane mi było niestety usłyszeć Bartka Kujawskiego, który miał wystąpić po Węgrach.

Tym, co również pozytywnie mnie zaskoczyło było wykorzystanie przestrzeni na Świebodzkim i jej aranżacja, dzieki niej stworzono świetny klimat.

Strasznie czekałam na niedzielny występ  Lou Reed’s Metal Machine Trio i jestem niepocieszona, że odwołali całą trasę w Europie. No coż może będzie jeszcze okazja.

Pożegnania nadszedł czas

Posted in Uncategorized on październik 1, 2009 by orbitamartita

Z wielkim bólem serca dziś się rozstaliśmy :( . Topie smutki w herbacie. Wprawdzie wiele ze sobą razem nie przeżyliśmy, ale jakoś tak trudno rozstać się z tym wymarzonym, z tym … wprost ze snów. Czy znajdę  godnego na jego miejsce następcę? Czas pokaże… będę szukać…

Zdjęcie1 zmniejszone1

holender3

zd pomniejszone3

brrr……

Posted in Uncategorized on wrzesień 30, 2009 by orbitamartita

intensywny w działanie weekend nachodzi, lubię intensywność, lubię działanie, ale dlaczego jest tak potwornie zimno? Najchętniej przespałabym jesień, zimę i obudziła się dopiero na wiosnę.  Mam coś z niedźwiedzia. Siedzę w berecie i w szaliku, opatulona w koc,  marzę o  kalamburowej herbacie z konfiturą. Pragnę słońca! Dobrze, że przynajmniej ciepłe dźwięki wydobywają się z głośników, one mnie ogrzeją.